|
"Gdybyśmy teraz czy kiedykolwiek potrafili zrealizować nasz zamiar w stanie czystym dorównując metodologicznej precyzji Genesis, byśmy mówiąc - niech stanie się światło - otrzymywali w postaci produktu końcowego samą tylko jasność bez niepożądanych domieszek.
Jednakże rozdwajanie się celów, a nawet zastępowanie upatrzonych innymi, jakże często niechcianymi, jest zjawiskiem typowym. Malkontenci dopatrują się zbliżonych zakłóceń w dziele boskim nawet,
a zwłaszcza od uruchomienia prototypu istoty rozumnej i oddanie tego modelu Homo Sapiens do produkcji masowej. Ale te część rozważań pozostawmy raczej teo-technologom. Dość, że czyniąc cokolwiek, człowiek prawie nigdy nie wie , co właściwie czyni - w każdym razie nie wie do końca"
Stanisław Lem: "Suma Technologiae", Warszawa 1960
Grafika Daniela Zagórskiego - dwadzieścia lat wytężonej pracy. Niekwestionowana oryginalność przy ewolucyjnej zmianie technologii. Samotnik, wierny swojej formie od pierwszych linorytów
z początku lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia po ostatnie cykle realizowane za pomocą najnowszych programów graficznych. Poszukiwacz emocji i ładu. Różowe okulary wyrzucił
w dzieciństwie. Wizjoner zafascynowany przemijaniem, odnajdujący harmonię i piękno
w pospolitości.
Kilkadziesiąt grafik poświęconych Łodzi, strzępy świetności "Ziemi Obiecanej". Prace pokazujące materialną doskonałość wytworów odchodzącej cywilizacji, przy sceptycyzmie wobec jej twórców. Metoda powstawania kompozycji u Zagórskiego jest niezmienna - z autorskich zdjęć zestawianych i zderzanych ze sobą powstaje obraz, pełen niedomówień, metaforycznych znaczeń, specyficznej atmosfery. Punktem wyjścia dla Zagórskiego nie jest jednak fotografia lecz idea, którą co najistotniejsze w plastyce, potrafi przekazać. Jak powiedział Andrě Malraux: "artysta nie jest opisywaczem świata, jest jego rywalem." Zagórski posługuje się ikonami cywilizacji przemysłowej pozbawionej dawnej świetności. Puste fabryki, zegary z obnażonymi trybami, kamienice odarte z tynku, zastygłe maszyny snujące mgliste duchy bawełnianych tkanin. Wśród nich unoszą się piórka, kromka chleba jak księżyc, papierowa łódeczka oraz przedmioty rodem z odległych galaktyk, których światła migoczą na czarnym niebie. Zagórski z rozpaczliwą miłością do Łodzi epatuje nas jej szpetotą. Iluzja przedstawienia skłania do wejścia w głąb miasta. Rozsądek krzyczy nie! Bezludne, nocne zaułki, zamieszkałe przez gipsowych braci Jezusa i Józefa. Przewracające się, jak ze złego snu ściany, gołe cegły, pokruszony, falujący bruk, kratki ściekowe jak czarne dziury. Apokalipsa oszczędziła resztki, a może tak zawsze wyglądał świat pod malowaną fasadą. Czy są to deliryczne wizje, czy wnikliwa obserwacja i poetycki obraz "Miasta Łodzi"?
W ostatnich latach nikt nie pokusił się o pokazanie portretu Łodzi bez makijażu i pudru. Albumy
i foldery, komercyjne grafiki przedstawiają lukrowane pałace fabrykanckie, zdobne kamienice, pomniki, cmentarze i parki. Tworzą obraz eleganckiego, mieszczańskiego, zamożnego miasta. Kilkadziesiąt dyżurnych kadrów od lat eksploatowanych ku zadziwieniu nielicznych turystów, którzy jeśli już przyjadą nie znajdują śladu reklamowanego splendoru.
Zagórski (lotniarz, taternik) - jak powiada - uprawia nowy sport ekstremalny. Wciska obiektyw aparatu tam, gdzie przeciętny obywatel nie miałby odwagi wejść. Odkrywa enklawy, slumsy, zaułki ryzykując nie tylko potłuczeniem aparatu, ale i głowy. Reporterskie zacięcie i wykorzystywanie takiej fotografii jest nowością w pracach Zagórskiego.
Niezmienna jest perfekcja technologiczna, od lat doskonalony warsztat, odwaga w porzucaniu nienagannie opanowanych technik (linoryt, akwaforta, litografia) na rzecz nowych lepiej odpowiadających współczesnej percepcji. Nowe medium nie stwarza automatycznie nowego przesłania. Zagórski, artysta średniego pokolenia, zdaje sobie z tego sprawę. Nie epatuje nadmiernie możliwościami programów komputerowych. Przy nowoczesnym warsztacie pozostaje sobie wierny. Stosowanie komputera pozostawia jednak charakterystyczny, trudny do zdefiniowania ślad - inny sposób obrazowania, bliski być może ludziom młodym, entuzjastom filmowej adaptacji "Władcy Pierścieni". Malarstwo zachodnioeuropejskie kochało światłocień. Wędrówki artystów w poszukiwaniu barwy i światła obrosły legendą. Obraz błyszczał słońcem, u mistrzów emanował "światłem wewnętrznym". W programach komputerowych realistyczne przedstawienie światła zdaje się mało możliwe. Być może w nieodległej przyszłości programy 3D stanie się tak swojskie jak blask żarówki. W grafikach Zagórskiego to sztuczne oświetlenie, padające z wielu kierunków i kątów buduje specyficzny klimat prac.
Świat stworzony przez artystów z Altamiry i Lascaux był inny niż ten widziany oczyma entuzjastów sztuki Giotta, inny niż Rembrandta, Delacroix, Maneta, Picassa. Twórcy zmieniają świadomość ludzi, ich sposób postrzegania rzeczywistości. Odkrycie i upowszechnienie fotografii zmieniło radykalnie nasze widzenie. Zdjęcie w odczuciu większości, najdoskonalej odwzorowuje otoczenie, pomimo kolorów nie mających wiele wspólnego z naturą, dziwnej perspektywy i deformacji.
Komputer ingeruje w nasze życie nie tylko w sensie technologicznym. Tworzy naturalne środowisko dla dzisiejszych nastolatków, gdzie to co wirtualne staje się rzeczywistością mieszającą się coraz bardziej ze światem w którym wyrastały poprzednie pokolenia. Sczęśliwie lub nieszczęśliwie pozostają stare namiętności.
W sztuce Zagórskiego należy nobilitować sprzeczności. Walka między nimi jest swoistą zasadą scalającą - rozwój technologii i odwieczna niezmienność uczuć, mitów, strachów, uniesień, ambicji, dążeń, upokorzeń. Dramatyczne przesłanie i zrównoważona kompozycja. Groza i okruchy ciepła.
Piotr Ciesielski
Tekst z wnętrza katalogu - "Okruchy miasta"
Ankieta dotyczaca miast z 1793 roku - w tym przypadku miasta Łodzi
przeprowadzona przez władze pruskie na ziemiach polskich po I rozbiorze.
Z rękopisu Archiwum Głównego A.D. S.P. 740.14, oryginał po niemiecku
[Zachowana numeracja oryginału, punkty nieistotne lub powtarzające się pominięto]
1. [...]
2. Czy jest miastem królewskim czy prywatnym? - Prywatne
3. Czy leży nad rzeką? Czy jest na rzece most, prom etc? - Z miasta wypływa rzeka Ner, na której są dwa małe mostki.
4. Jak nazywają się inne pobliskie miasta i jak daleko leżą od Łodzi? - Zgierz o jedna milę, Rzgów o 1 1/2 mili, Pabianice o 2 mile, Lutomierz [ powinno być Lutomiersk] o 2 mile, Stryków o 2 mile.
5. Jak nazywają się właściciele dziedziczni i gdzie zwykli przebywać? - Arcybiskup [powinno być: biskup] kujawski Rybiński przebywa w Warszawie i Wolborzu.
6. Czy miasto jest opatrzone murami i bramami, czy też otwarte? - Zupełnie otwarte.
7. Czy ulice miasta są wybrukowane? - Nie.
8. Ile posiada domów z kominami? - 44
9. Ile z nich jest pokrytych gontami? - 2, Ile słomą - 42
10. Ile domów mieszkalnych stoi pustką w mieście? - 11
11. Ile pustych placów jest w mieście [...]? - 18
13. Ile stodół jest w mieście? - 44
15. Ilość kościołów parafialnych? - 1 katolicki.
17. Ilość kaznodziejów i proboszczów? - 1 katolicki.
23. Czy są gmachy publiczne i czy służą one swemu przeznaczeniu ? - Drewniane więzienie w bardzo złym stanie.
24. Ilość studzien w mieście? - Publicznych 4, prywatnych 4
25. Czy miasto posiada narzędzia przeciwpożarowe? - 2 haki
26. Stan bydła w mieście[...]? - Koni 18, wołów 97, krów 58, świń 63, cieląt 63
27. [Ile] grunta miejskie zawierają wspólnych pól, łąk, zagajników, stawów, pastwisk ? - Ponieważ grunta miejskie nigdy nie były mierzone, nie można otrzymać od magistratu wskazania ich ilości.
29. Ilość wszystkich mieszkańców wraz z egzymowanymi [t.j. z wyłączonymi spod jurysdykcji miejskiej] a z wyłączeniem obecnie przebywających w mieście wojskowych? - Żonatych albo wdowców chrześcijan 48, żydów 2, mężatek albo wdów - chrześcijanek 49, żydówek 2, synów nieżonatych ponad lat 10 chrześcijan 22, żydów 1, synów nieżonatych poniżej lat 10 chrześcijan 20, żydów 5, córek niezamężnych ponad lat 10 chrześcijanek 25, żydówek nie ma, córek niezamężnych poniżej lat 10 chrześcijanek 16, żydówek 5, służących męskich 3, służących żeńskich 1. Ogółem 180 chrześcijan i 11 żydów.
30. Z nich według wyznania - Katolików 180, żydów 11.
36. Jacy rzemieślnicy mogliby się jeszcze osiedlić i znaleźć zarobek? - Obecnie przy złem położeniu miasta nikt nie znajdzie tu chleba.
37. Co składa się głównie na wyżywienie miasta? - Uprawa roli, hodowla bydła i mało znaczące rzemiosła.
38. Jak można by to pomnożyć? - Przez zużytkowanie pustych pól i lasów.
39. Czy miasto obowiązane jest do powinności warzenia piwa lub wódki? - Dotąd powinności tej nigdy nie wykonywało, mieszczanie jednak utrzymują, że mają do tego prawo.
40. Jak się teraz wykonywa i przez zkogo - chrześcijanina czy żyda? - W karczmie dziedzica jest żyd, a w proboszczowskiej - chrześcijanin.
41. Czy browary i gorzelnie są publiczne czy prywatne, ile ich jest i ile maja kotłów? - Nie może być podane, gdyż obaj uprawnieni do warzenia piwa i wódki nie prowadzili żadnej specjalnej kontroli.
45. Czy wolno było dotąd sprowadzać obce piwo i wódkę, oraz ile i komu płacono za to podatku? - Oprócz wymienionych już dwóch uprawnionych do szynkowania i warzenia nikt nie miał prawa do przywożenia piwa ani wódki.
54. Ile młynów wodnych i ile wiatraków należy do miasta? - Jeden młyn wodny należy do dziedzica.
58. Czy jest w bliskości drzewo, kamień, wapno i glina? - Oprócz wapna wszystkie wymienione materiały budowlane są w pobliżu.
62. Z jakich osób składa się Magistrat, jak sie każdy nazywa, jakie zajmuje stanowisko, czy zna język niemiecki i ile wynosi jego stała pensja? - Michał Kuzitowicz - burmistrz, Wincenty Suchecki - ladwójt, Piotr Drewnowicz, Jan Jeżewicz, Stanisław Pełzowski, Błażej Jugowicz - radni, Stanisław Pławski, Mateusz Suwalski, Mateusz Domagalski - ławnicy. Nikt z tych osób nie zna języka niemieckiego i tylko pisarz magistracki otrzymuje 50 guldenów [winno być zł] pensji.
63. W jaki sposób odbywało się dotąd obsadzanie stanowisk w Magistracie? - Wybrani przez miasto per vota obywatele byli zatwierdzani przez dziedzica.
64. Ilu i jakiego rodzaju podrzędnych służących jest przy magistracie? - Jan Ostojski, służący miejski, wolny od podatków dziedzicowi i miastu.
65. Jaką jurysdykcję posiada Magistrat - Obie [t.j. wójta z ławą i burmistrza z radą].
66. W jakim stanie znajduje się więzienie miejskie? - W bardzo złym; mieści się ono w nędznym drewnianym domku.
67. Ile było w ostatnim roku w kasie wpływów, wydatków i jaka jest pozostałość? - Nie było żadnych.
71. Jakie podatki płaciło dotąd corocznie miasto państwu polskiemu i ile wynosiły one w ostatnim roku? - Podymnego 230, czopowego 360, skórowego [od uboju] 292 [zł].
72. Co i ile oprócz tego musiało miasto płacić dziedzicowi? - Czynszu gruntowego 450 [zł] i łęczyckiemu scholastykowi Żurawskiemu 300 [zł].
79. Czy miary i wagi są przez policję ocechowane i ostemplowane? - Miary i wagi są warszawskie, ostemplowane.
80. Czy odbywają się jarmarki na towary, czy na bydło i czy mają one jakie znaczenie? - Miasto ma przywilej na 6 jarmarków, ale się nie odbywają.
82. Gdzie zaopatruje się miasto w drzewo, czy opał jest drogi, czy jest w pobliżu węgiel kamienny albo torf? Jakie są ceny wszystkich tych materiałów opałowych? - Miasto leży wśród lasu na drzewo nie ma ceny, posiada też własny pięknie rozrośnięty las. Węgla kamiennego i torfu nie ma, węgiel drzewny wypalają kowale, albo sami mieszkańcy.
|